Witam serdecznie Pani Moniko!
Doskonale Pani wie jaka Australia jest. Jest NIESAMOWITA! Jest zupełnie inna niż Europa. Bardzo mi sie tu podoba. Już byłam na Tasmanii, ale tylko na 5 dni, bo praca mnie goniła. W piątek jadę do Canberra na 2 dni i stamtąd wędruję do Sydney na 5 dni. Nie mogę się doczekać, bo wakacje mi się przydadzą. Mam superową, kochaną i bardzo zabawną szefową. Ludzie z którymi pracuję też są bardzo fajni, staram się zawsze dać coś od siebie, aby pracowało się lepiej. Teraz zaczynam robić kurs na Coffee-makera, więc zaczyna być do tego zabawnie jak staram się zrobić dobrą kawę. Więc w pracy się układa. Co do szkoly, ech... to chyba będzie długie. Szkoła jest tak wspaniale ucząca, że aż nie wiem jak to opisać! Widzę mój postęp fotografii i czuję go. Jednak mimo wszystko czasami nie wyrabiam z pracami domowymi, cieżko jest pogodzić i pracę i szkołę, w szczególności, że po pracy jak wracam do domu to padam na twarz i nie chce nic robić tylko spać. Moje zdjęcia są na stronie www.d-a-n-k-a.deviantart.com.
Ten kurs jest naprawdę super! Nauczyciele są bardzo pomocni, z chęcią dają rady jak i co robić lepiej, są bardzo przyjaźni i zabawni. Ludzie w szkole są również super chociaż przedział wiekowy jest od 19 lat (ja) do 67. Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby które są poniżej 30 roku życia w mojej klasie. Ale to nie ma znaczenia bo i tak wszyscy się dobrze bawimy i rozumiemy! Każdy z nas bardzo kocha fotografię więc dzielimy się radami, doświadczeniami i znajomością sprzętu, więc jest to bardzo ale to bardzo fajne.
Wyniki moich prac są bardzo pozytywne, jestem zadowolona, chociaż wiem, że mogłam te prace zrobić o wiele lepiej, ale niestety czas mnie tak gonił, a ja się bardzo zestresowałam, ponieważ w Polsce jak bym oddała prace 3 dni później to mało prawdopodobne żeby mi to przyjęli, że zrobiłam to najlepiej jak mogłam w bardzo krótkim czasie. Cóż, ale przynajmniej wiem, że mogłam lepiej zrobić, i następnym razem tak zrobię! Mój szef nad szefami poprosił mnie o zrobienie fotografii Convent Bakery (tam gdzie pracuję), aby mieć co zamieścić na stronie internetowej i żeby powiesić zdjęcia w sklepie. Zdjęcia bardzo się udały i nie mogę się doczekać kiedy zawisną!!!
Szkołę kończę 5 marca, ponieważ zdecydowałam, że wrócę pod koniec maja, aby w tym roku zdawać na studia. Będę zdawała oczywiście na fotografię do Łodzi i Poznania, ale również na etnografię na UW. Dużo planów, ale nie wiem jeszcze jak to wykonam. Podróże... Och, moje kochane podróże! Jak już mówiłam, byłam na Tasmanii, jadę do Canberra i Sydney, a jeszcze mam w planach Adelaide, Alice Springs, Queensland na rafę koralową, i na 2 tygodnie na Nową Zelandię (moje marzenie od baaaardzo dawna). A skąd mam pieniądze na to? Ponieważ jako kelnerka w Australii zarabia się dużo (proporcjonalnie do polskiej kelnerki) więc co tygodniowo odkładam z wypłaty 50$ albo 100$ (w zależności ile przepracowałam dni). Tak więc przygoda Australijska jest naprawdę super, i Pani nawet nie wie jak jestem Pani wdzięczna za tę możliwość! Ciągle robię dla Pani ten "mini album" zdjęciowy o Melbourne, trochę Tasmanii, będzie jeszcze Sydney i Canberra i w ogóle zależy gdzie pojadę to będą zdjęcia. Jestem naprawdę Pani ogromnie wdzięczna, nie wiem nawet jak Pani dziękować za pomoc!!!
Bardzo, bardzo, bardzo mocno całuję i śle uścisko-strzały z od 20 do 40 stopniowego upału Australijskiego!