(...) Jeśli chodzi o pracę to w Australii chyba najłatwiej o pracę w knajpie, ale ja wybiorę pracę jako cleaner (można więcej zarobić). Szukam też pracy jako grafik, ale zdaję sobie sprawę, że tu nie będzie to takie proste. Przede wszystkim ze względu na mój angielski. Ale pytać przecież mogę, może się uda. Wiem, że nie będzie problemu ze znalezieniem pracy, bo ja naprawdę chcę pracować i zarabiać na utrzymanie w Australii. Nie znam osoby, która miałaby problemy ze znalezieniem pracy jeśli faktycznie tego chce, ale to tak na marginesie :)
Szkoła jest w porządku. Jestem teraz na 4 poziomie, ale mam nadzieję, że za 3 tygodnie przeskocze na 5. Wiem, że jest tu jeden Polak, który tak jak ja wyjechał od Was :) Nie mam jednak czasu się z nim spotkać. Dam znać jak się to w końcu uda.
Co do miasta to jest w porządku. Podoba mi się luz na jakim żyją tu ludzie. Tu nie ma takiej pogoni jak w Warszawie. Z resztą i tak sobie myślę, że najwieksze atrakcje pod każdym względem czekają mnie na Nowej Zelandii. Na pewno zdam relacje :)
Pozdrawiam :-)
Hej,
Mam już pracę - pracuję jako cleaner (rano 2,5h - to wystarcza mi na opłacenie mieszkania i jedzenia), a na wekendy będę miał też różne robótki. W najbliższy piątek jadę na miejscowy stadion i będę polewał piwko. Myślę, że za tydzień może dwa wszystko się unormuje. Próbowałem też jako grafik, ale niestety to na przedmieściach miasta i chcą, abym pracował w tygodniu (nie dam rady, bo nie chce zaniedbać szkoły). Może innym razem. Poza tym za barem będę miał kontakt z ludźmi. Generalnie wszystko ok.
Pozdrawiam,
Cześć Monika!
Już jestem na półmetku mojego pobytu w Brisbane. Przesunąłem sobie trochę wakacje i 2 tygodniową przerwę zacznę dopiero w przyszłym tygodniu. To dlatego, że będę miał wtedy pracę przy jakimś tutejszym festiwalu. Trzeba zarabiać na wakacje :). Potem wracam jeszcze na 3 tygodnie nauki no i na deser chcę pojechać na narty na Nową Zelandię. Jakoś Brisbane i najbliższe okolice to nie moje klimaty. Większe nadzieje wiążę z Perth i Sydney.
pozdrawiam z zimowej Australii ;-)
tu wszyscy twierdzą, że jest zimno - zabawne, no nie?
(...) Co do szkoły to chyba jednak rozpocznę kurs IELTS, a jak mi się nie spodoba to zmienię. Może na tym etapie to dobra opcja. Sam się przekonałem, że są tu pozytywnie nastawieni. Mnie ze wszystkim idą na rękę. Przesunąłem sobie wakacje o 2 tygodnie i to w ostatniej chwili (teoretycznie nie miałem już możliwości zmiany, zrobiłem to w pierwszy dzień moich wakacji - dostałem robotę podczas targów i mam szansę na zarobienie sporej kasy).
Jeszcze raz dzięki za kontakt w Perth. Mam nadzieję, że tam jest równie łatwo z pracą jak tutaj.

Cześć Monika ;-)
Przesyłam kilka fotek z okolicy, ale nie tylko :). Perth naprawdę bardzo mi się podoba - polecam je każdemu kto wybiera się do Australii. Byłem też przez tydzień na nartach w Nowej Zelandii i wrażenia niesamowite. Dziś kupiłem bilety na Fiji i NZ na styczeń. Wakacje zapowiadają się fantastycznie.
Pozdrawiam,








