01.08.2007
Australia - dla niektórych koniec świata - odległy kontynent za którym już nic nie ma, dla jeszcze innych miejsce zamieszkałe przez kangury i misie koala. Dla mnie Australia była jednym i drugim, a przede wszystkim miejscem do którego zawsze chciałam pojechać, właśnie po to, aby zobaczyć tego kangura i misia, żeby odkryć odległe miejsca tak piękne i unikalne jak nigdzie indziej w świecie, żeby poznać nowych ludzi, odkryć ich kulturę i zainteresowania.
Swojego czasu podróżowałam troszkę po Stanach Zjednoczonych, zwiedziłam kluczowe miejsca Europy i wciąż było mi mało. Przede wszystkim chciałam spełnić swoje marzenia o Australii i w tym właśnie pomogło mi Surfers Paradise. Widzieliśmy się raz! W jeden dzień załatwiliśmy wszystkie formalności! Później kilka maili i po miesiącu już miałam wizę! Nie mogło być łatwiej. Dziękuję Wam za to Surfers Paradise :)
Już za niedługo moja przygoda z Australią się zakończy, w kwietniu wracam do domu - bogatsza o nowe doświadczenia, z dyplomem ze szkoły, lepszą znajomością języka angielskiego i długą listą nowych kontaktów, ludzi z różnych stron świata, którzy tak jak ja wyjechali w poszukiwaniu wrażeń.
Australia - nie znajdziesz tego w telewizji czy w przewodnikach, musisz tu być żeby to poczuć!
Pozdrawiam




